|
Runda jesienna za nami. Pana podopieczni zanotowali tylko trzy zwycięstwa i
cztery remisy w 15 meczach. PTC ma tylko punkt przewagi nad ostatnim w
stawce GKS Bedlno. Czy te wyniki to dla Pana również rozczarowanie ?
Zdaję sobie sprawę, że dla kibica wyniki zespołu w tej rundzie są
rozczarowujące. Ja natomiast patrzę na to trochę inaczej i
oceniam minioną rundę in plus. W porównaniu z katastrofalną wiosną,
wyniki i przede wszystkim gra zespołu w rundzie jesiennej wyglądały już
lepiej. Problemem jest ustabilizowanie formy - gdy bliżej przyjrzymy się
jak zespół prezentował się na boisku to będzie to
swoista amplituda - dobre występy były przeplatały się z bardzo
kiepskimi, kiedy praktycznie bez walki oddawaliśmy punkty rywalom.
Do połowy rundy gra "fioletowych" jeszcze wyglądała przyzwoicie. W kilku
ostatnich spotkaniach z rywalami z dołu tabeli z piłkarzy uszło powietrze.
Jak Pan wytłumaczy kiepską postawę Pana podopiecznych w meczach z Maliną
Piątek, Orłem Łódź, GKS Bedlno ?
Złożyły się na to przede wszystkim problemy kadrowe. Kiedy
przejmowałem zespół z początkiem rundy, kilku podstawowych zawodników
odeszło do innych klubów. W ich miejsce
udało się pozyskać Rafał Komorowskiego - piłkarza, który bez
wątpienia był największym wzmocnieniem PTC,
Sebastiana Dolewkę, Artura Karbowiaka, Artura Klimka i Michała Olejnika. Dwaj ostatni
zawodnicy od jakiegoś czasu nie pojawiają się jednak na treningach.
W zespole mam kilku studentów. Z początkiem października, gdy
zaczynają się zajęcia na uczelniach nie mogą oni uczestniczyć we wszystkich
treningach. Część chłopców pracuje zawodowo i również musi
godzić pracę z treningami. W konsekwencji na początku rozgrywek na
treningu miałem do dyspozycji 20 piłkarzy, a pod koniec rundy frekwencja na
zajęciach już znacznie spadła. Czasami na trening stawiało się 8 piłkarzy. W
konsekwencji poziom wytrenowania zespołu obniżył się i zaczęliśmy
gubić punkty z rywalami z niższej półki. Inna przyczyna, słabszych występów
w Piątku czy Bedlnie to również problem mentalności. Piłkarze myślą:
"gramy na wsi to bez problemu wygramy", a tu okazuje się, że gdy wychodzi
się na boisko to aby zdobyć choć punkt to na boisku trzeba się dużo
napracować. Mecze z takimi zespołami na ich boiskach są zawsze bardzo trudne
- zwłaszcza przy tak ciężkich warunkach terenowych w jakich przyszło nam
grać z
GKS Bedlno.
Proszę pokusić się o ocenę poszczególnych formacji Pana zespołu.
Postawę bramkarzy oceniam dobrze. Dawid Sulima bronił dobrze,
aż do meczu z
Maliną Piątek. Pod koniec rundy w jego przypadku dały o sobie znać
problemy zdrowotne. Jest to jednak bardzo młody zawodnik,
zdyscyplinowany, troszkę słabszy psychicznie - w jego wieku to jednak
normalne. Cała kariera jeszcze przed nim i myślę, że już niedługo stać go
będzie na wiele. Nasz drugi bramkarz Wojciech Suchecki to przede
wszystkim doświadczenie. To on w dużej mierze ratował dla PTC punkty w
ostatnich meczach z Orłem Łódź i Ksawerowem. Jest to zawodnik bardzo
zaangażowany w to, co robi, mobilizuje kolegów, potrafi ustawić obrońców,
wprowadza do zespołu taką pewność siebie. Bardzo pożyteczny zawodnik.
Obrońcy ? Ciężko pozytywnie oceniać formację obronną, gdy straciliśmy aż
tyle bramek. Z drugiej strony bramki, jakie traciliśmy w tej rundzie
wynikały z gry obronnej całego zespołu. Mnóstwo bramek - myślę, że nawet
około 50% - padło po błędach indywidualnych zarówno obrońców jak i piłkarzy
innych formacji. W zespole brakuje ostatniego stopera, w meczu z
Kutnem kontuzji nabawił się
Sławomir Bolonek i obrona się trochę "posypała". Z postawy Roberta
Kacprzyka, Pawła Drewniaka, Artura Karbowiaka można być zadowolonym.
Pozostali muszą jeszcze trochę nad swoją grą popracować.
W pomocy bryluje Rafał Komorowski. Przyjście tego piłkarza do PTC
przed rundą jesienną to było jedyne znaczące wzmocnienie składu. Szacuję, że
bez tego piłkarza zdobylibyśmy może z 6 punktów. Pozostali pomocnicy grali w
tej rundzie bardzo przeciętnie. Trochę
więcej obiecywałem sobie po Mateuszu Sadowskim. On jednak tak samo
jak
Michał Bogdan
to bardzo młodzi zawodnicy i mają jeszcze czas na to aby ustabilizować
formę. W tej formacji
brakuje mi jeszcze jednego, dwóch zawodników z doświadczeniem.
Atakujący piłkarze PTC to dziś praktycznie Rafał Sulima. To bardzo
dynamiczny, sprawny fizycznie chłopak, może trochę gorszy, jeśli chodzi o
taktykę gry. Dobre świadectwo wystawia mu 9 strzelonych bramek. Ze
skutecznością nie jest jednak tak dobrze jak mogłoby być. Piłkarz ten łatwo
dochodzi do sytuacji strzeleckich, ale brakuje mu tej przysłowiowej "zimnej
krwi" pod bramką przeciwnika. Pozostali napastnicy tylko zaznaczyli swoją
obecność w zespole.
Przemysław Felczak grał po kontuzji bardzo mało. Przerwa Kacpra
Kosmali przed rozpoczęciem rundy (kontuzja) również nie pozwoliła mu
osiągnąć pełni dyspozycji. W praktyce niemal przez całą jesień graliśmy
jednym napastnikiem i pięcioma pomocnikami.
W sumie PTC to dziś bardzo młody zespół. Nie licząc Wojciecha
Sucheckiego, Łukasza Pintery i Roberta Kacprzyka to średnia wieku
oscyluje chyba gdzieś koło 20 lat. Przy tak młodym zespole dużą rolę grają
emocje - jak wszystko idzie dobrze to potrafią się wznieść na wyżyny, jak
gra się nie układa to szybko pojawia się zwątpienie i zniechęcenie. Ci
chłopcy dopiero wchodzą w dorosłą piłkę.
Skład PTC to rzeczywiście młodzież, ale sytuacja PTC w tabeli jest
delikatnie mówiąc mało ciekawa. Czy z tym składem jest Pan w stanie utrzymać
zespół w V lidze ?
Jeżeli piłkarze będą solidnie trenować, dobrze przepracują okres
przygotowawczy to jestem optymistą. Dużo będzie zależało od tego jak
będzie wyglądał układ w tabeli po czterech, pięciu kolejkach wiosny.
Teoretycznie w rundzie rewanżowej mamy lepszy kalendarz. W trudnych
warunkach terenowych zawsze lepiej gra się z faworytami niż samemu występuje
w roli faworyta. Wiosną pierwsze mecze gramy z czołówką ligi. Porażki z tymi
zespołami muszą być brane pod uwagę. Jeżeli jednak po czterech przegranych
meczach nie przyjdzie zwątpienie (zawsze widać to po frekwencji na
treningach), to potem już powinniśmy piąć się w górę tabeli. Pod koniec
rundy gramy z zespołami, z którymi będziemy bezpośrednio walczyć o
utrzymanie w lidze - będzie dobrze.
Rozumiem więc, że na wzmocnienia składu liczyć nie można ?
Oczywiście kilku doświadczonych zawodników bardzo by się przydało.
Dziś z pozyskaniem dobrego zawodnika nie ma żadnego problemu -
wszystko zależy tylko od warunków jakie PTC ma do zaoferowania. Jestem po
wstępnych rozmowach z kilkoma piłkarzami i ich ściągnięcie do Pabianic nie
byłoby żadnym problemem. Decydować będą jednak względy organizacyjne. W ten
wtorek rozmawialiśmy na ten temat z prezesem. Na konkrety jest jednak za
wcześnie.
Jest Pan zadowolony ze współpracy z Zarządem Klubu i Zarządem Sekcji ?
Dobrze ze sprawy stawiane są fair. Jeżeli w klubie ktoś obieca
złotówkę na transfery to ta złotówka będzie. W swojej karierze pracowałem
już wielokrotnie z prezesami, którzy obiecywali dwa złote, a potem do
dyspozycji nie było nawet złotówki. Problemem sekcji piłkarskiej jest moim
zdaniem zbyt mało osób wspierających pracę sekcji na poziomie
organizacyjnym. Oprócz prezesa Jarosława Habury, w sekcji są jeszcze
tylko dwie osoby -
Lucjan Piskorski i kierownik drużyny Stanisław Zych. I te
osoby załatwiają w sekcji wszystkie sprawy. Prezes powinien mieć do pomocy
więcej osób. On nie jest w końcu od wykonywania, tylko od egzekwowania
pewnych ustaleń. Jeżeli coś jest ustalone to za załatwienie sprawy powinien
odpowiadać przysłowiowy Kowalski, a nie prezes. Tymczasem często w klubie
nie ma kto pojechać do Związku załatwić jakieś papierowe formalności, nie ma
kto pojechać do Piątkowiska na mecz aby pooglądać grających tam
zawodników, itd.
Jak Pan ocenia atmosferę w drużynie ?
W przekroju całej rundy nie mogę narzekać. Na początku wszyscy
trenowali z ogromnym zaangażowaniem, później atmosfera "siadła" tak jak
podejście zawodników do treningów.
Czy któryś z młodych zawodników, którzy dopiero niedawno wskoczyli do składu
zasługuje na miano odkrycia ?
Jest kilku interesujących chłopców - Arkadiusz Cholewiński, Michał
Bogdan, Paweł Drewniak, Michał Piasecki. Myślę, że na miano "odkrycia"
to jednak nikt w tej rundzie nie zasłużył.
Jak wyglądają najbliższe plany drużyny ?
Trenujemy do 5-10 grudnia. To takie roztrenowanie po sezonie.
Zajęcia w nowym roku wznawiamy we wtorek 9 stycznia.
Jesteśmy na półmetku rozgrywek. Czy pobawi się Pan w spekulację, kto spadnie
z ligi ?
Zagrożonych jest kilka zespołów, ale z ligi spadną GKS Bedlno i Malina
Piątek :).
A w takim razie, czy MKS Kutno awansuje do IV ligi ?
To mnie już najmniej obchodzi :)
Serdecznie dziękuję za rozmowę.
|