|
Runda jesienna dawno już za nami. Co piłkarze PTC robią podczas przerwy w rozgrywkach ?
Co robią piłkarze ? Większość z nas stara się nie zardzewieć :). Chodzimy na siłownię, trenujemy na sali, bierzemy udział w rozgrywkach lig amatorskich
(zakładowych / szkolnych), itp. Są też tacy, którzy z różnych powodów (studia, egzaminy, itp) nic nie robią - ale takich jest niewielu.
Dla mnie osobiście ważne jest aby dobrze przygotować się pod względem siłowym. Miałem poważne kłopoty z kolanem i nie chcę, aby w trakcie
sezonu noga znów zaczęła "szwankować".
Nie uwierzę, że nie ma w tym wszystkim miejsca na piwo :)
Na piwo również jest czas :), choć po sylwestrze już się "oszczędzamy" :)
W porównaniu z poprzednią przerwą zimową, w tych w sumie "nieformalnych" zajęciach na hali bierze udział dość liczna grupa piłkarzy. Kto jeszcze oprócz pana spotyka się
"pokopać" ?
Zwykle jest nas dziesięciu - dwunastu. "Żelazny" skład na zajęciach
to Kamil Adamek, Damian Kozłewski, Michał Bogdan, Paweł Drewniak, Łukasz Pintera, Jarosław Szmytka, Jakub Kozakowski, Kacper Kosmala, Michał Pawlik i ja.
Regularnie pogrywają z nami również Michał Stasiak i Rafał Komorowski. W sumie salka przy szkole podstawowej 13 jest niewielka, więc gramy trzech na trzech ale zawsze można
rozruszać mięśnie :). Wraz z Kamilem Adamkiem od czasu do czasu gramy również w Łodzi na ChKSie. Tamta sala jest już dużo większa i nowocześniejsza. Gramy po pięciu i
naprawdę można się nabiegać.
Trener Paweł Szałecki, gdy zapytałem czyja postawa w rundzie jesiennej zasługuje na wyróżnienie wskazał na Pana w pierwszej kolejności ? Czy takie wyróżnienie schlebia ?
Na pewno, wypada mi się tylko cieszyć z takich ocen. Sam jednak uważam, że
stać mnie na jeszcze więcej. W zeszłym roku we wrześniu nabawiłem się kontuzji kolana. Grudniowa operacja
pozwoliła mi przed wakacjami wrócić na ligowe boisko i dobrze przepracować letni okres przygotowawczy. Miałem jednak świadomość, że mięsień
nie był jeszcze do końca dobrze odbudowany. W trakcie rundy jesiennej brakowało mi wytrzymałości. Mam nadzieję, że wiosną będzie już OK.
Problemem PTC w rundzie jesiennej była krótka ławka rezerwowych. Na szczęście obyło się bez kontuzji, ale w przypadku gdy któryś z zawodników nie mógł wystąpić z powodu kartek
przy ustalaniu składu Paweł Szałecki miał ogromny ból głowy. Nikt, z dobrze spisującej się do niedawna, drużyny juniorów nie był zainteresowany, aby sprawdzić się w kadrze seniorów.
Ma Pan okazję obserwować sytuację w klubie już od jakiegoś czasu. Jaka jest Pana zdaniem przyczyna takiej sytuacji ?
Nie wiem. Mogę tylko spekulować, że muszą tym wszystkim rządzić jakieś niezdrowe ambicje, które dadzą się zaobserwować w całej pabianickiej piłce.
Każdy trener drużyny czy to w PTC czy we Włókniarzu ma ambicje udowodnić, że to on jest najlepszy (a inni słabi), nie dbając przy tym o to, aby odpowiednio pokierować zawodnikiem -
znaleźć ten optymalny czas kiedy powinien zacząć wchodzić w "dorosłą" piłkę. Drużyna seniorów i juniorów to takie dwa - odseparowane od siebie - światy. Sam byłem kiedyś świadkiem
sytuacji, w której działacze obserwując grę jednego z zawodników w jednym z LZSów, chcieli ściągnąć go do drużyny, nie mając pojęcia, że chłopak ten jest wychowankiem ich klubu, który
jeszcze do niedawna grał w juniorach.
Z drugiej strony często nie na miejscu są też oczekiwania samych zawodników - wszystkim wydaje się, że
jak już przychodzą grać do drużyny to bezwarunkowo muszą występować w pierwszym składzie. Efekt jest taki, że chłopcy, którzy skończyli wiek juniora albo w ogóle przestają grać w
piłkę, albo grają w innych drużynach - Dłutowie, Piątkowisku, Pawlikowicach.
Jak Pan zatem ocenia klubowych działaczy ?
Nienajlepiej. W klubie za dużo spraw pozostawionych jest samych sobie. W mojej ocenie PTC potrzebny jest ktoś, kto twardą ręką będzie w stanie poukładać sprawy tak, aby
wszystko w klubie funkcjonowało jak należy. Choć z pewnością nie byłoby to na rękę wielu osobom w PTC.
W rozmowie z grudnia 2005 trener Paweł Szałecki mówił o swych oczekiwaniach związanych ze wzmocnieniem składu zespołu. Pojawiły się nazwiska graczy, których trener widziałby w zespole.
Czy któryś z wymienionych zawodników dołączył do drużyny ?
Nie, nikt nowy nie pojawił się na zajęciach. Skąd inąd wiem jednak, że sprawa pozyskania zawodników wymienionych przez trenera w wywiadzie nie została załatwiona tak jak powinna.
Michał Stasiak otwarcie deklaruje, że nie jest zainteresowany grą w PTC. Nie liczyłbym, że drużyna zostanie znacząco wzmocniona - choć w naszym przypadku sprawą najważniejszą jest
poszerzenie kadry i tu należy liczyć na juniorów. Sam jestem ciekawy ilu zawodników stawi się na pierwszych zajęciach 16 stycznia.
Jak będą wyglądały przygotowania PTC do sezonu ?
Myślę, że cykl przygotowań będzie nazwijmy to "standardowy". Na początku lekki rozruch, potem bieganie "na ostro", sparingi - kalendarz jest już niemal dopięty na ostatni guzik.
Przydałoby się aby przynajmniej jeden sparing rozegrać na boisku SMS. Bieganie w kopnym śniegu "szlifuje" kondycję ale nic ponad to :).
W które miejsce na koniec sezonu może, Pana zdaniem, celować PTC ?
Chciałbym abyśmy zajęli miejsce w czołowej trójce. Miejsce "na pudle" i zwycięstwo nas Startem Brzeziny na ich boisku :) byłoby satysfakcjonujące. Pozostaje żałować, że
z V ligi do IV awansuje tylko jeden zespół. Lider z Brzezin ma już nad nami znaczną przewagę punktową i ogromną przewagę "organizacyjną". Tam wszystko podporządkowane jest
temu aby zespół awansował o klasę wyżej, a w PTC jak zawsze ... jakoś to będzie :).
Jakie są plany Adama Skiby na nadchodzący sezon ?
Grać na 100%. Mam nadzieję dojść w tej rundzie do pełnej dyspozycji, tak aby już nie pamiętać kontuzji.
Wierzę, że tak będzie z korzyścią dla Pana i PTC. Serdecznie dziękuję za rozmowę.
|