|
Po rezygnacji trenera Krzysztofa Kacprzaka przyjął Pan
ofertę prowadzenia pierwszego zespołu PTC. Starsi kibice z pewnością pamiętają Pana
jako zawodnika ŁKSu, gdzie występował Pan w latach sześćdziesiątych. Kim jest Bogdan Charbicki ? Proszę opowiedzieć nam
coś więcej o swojej karierze piłkarza i trenera.
Z łódzką piłką nożną związany jestem niemal od chwili urodzin :). Karierę piłkarską rozpoczynałem w Polonii Łódź skąd
jako 18-latek trafiłem w 1961 roku do ŁKS. Była to dla mnie ogromna nobilitacja - występowałem wtedy na boisku
niemal ze wszystkimi zawodnikami, którzy zdobyli dwa lata wcześniej Mistrzostwo Polski. W 1965 roku
wraz z drużyną Czarnych Żagań - gdzie "odrabiałem" służbę wojskową - zagrałem w finale Pucharu Polski. Po powrocie z
wojska, grałem kolejno w ŁKS, Starcie Łódź, ChKS Łódź, a kończyłem piłkarską karierę w USA w drużynie Polski Orzeł
Philadelphia. Jako trener zaczynałem od szkolenia młodzieży w łódzkim Starcie. Z tym klubem związany jestem
z resztą praktycznie do dnia dzisiejszego. Jako trener prowadziłem również zespoły z III, IV i V ligi
Górnika Łęczycę, Orła Łódź, Ner Poddębice i ostatnio - Orła Parzęczew. Teraz przyszedł czas na PTC.
Skoro zdecydował się Pan przyjąć ofertę pracy z drużyną PTC, muszę zapytać jakie są Pana oczekiwania związane
z pracą w Pabianicach ? Jaki cel postawili przed Panem działacze ?
Za dwa lata przypadać będzie 100 lecie PTC. W rozmowach z działaczami powiedzieliśmy sobie, że celem
jest przygotowanie drużyny, która na wiosnę - na 100 lecie klubu - będzie w stanie włączyć się do walki o awans. Myślę, że awans do IV ligi
wciąż jest możliwy choć trzeba pamiętać, że strata punktowa do zespołów Różycy i Koluszek jest już znacząca.
Zanim przyjąłem ofertę pracy w PTC, oglądałem drużynę w trzech meczach i moim zdaniem ten skład ma w sobie potencjał
wystarczający na awans do IV ligi, trzeba to wszystko tylko odpowiednio poukładać.
Jakie obietnice otrzymał Pan ze strony działaczy ?
Rolą działaczy jest zabezpieczenie składu. Nie oszukujmy się, aby grać na V ligowym poziomie nie potrzeba jakichś
nadzwyczajnych umiejętności. Skład V czy IV ligowej drużyny oparty powinien być na ludziach związanych z klubem, a tymczasem
wielu wartościowych wychowanków PTC gra Łasku, Kolumnie. W lokalnych klubach takich jak PTC trzeba stawiać na
wychowanków i ludzi z regionu. Liczę na to, że działacze zrobią wszystko aby wartościowi wychowankowie klubu nie
szukali dla siebie miejsca w innych drużynach. Tymczasem już przed meczem ze Strykowem - na który pojechało,
19 piłkarzy - nie dla wszystkich starczyło sprzętu.
Miał Pan już okazję poprowadzić z zespołem trzy treningi oraz prowadzić PTC w przegranym spotkaniu
ze Zjednocznonymi Stryków. Proszę opowiedzieć jakie są Pana pierwsze obserwacje ?
Zespół ma w mojej ocenie spory potencjał. Na pewno większy niż wskazują na to ostatnie wyniki, szwankuje jednak
ustawienie
drużyny. Mamy teraz dwa tygodnie czasu i moim zadaniem będzie "poukładanie" drużyny. Gdyby Piotr Krogulski - notabene
jedyny zawodnik, którego znam z mojej wcześniejszej pracy - nie grał na stoperze, mecz ze Strykowem mógł
wyglądać inaczej.
Wcześniej Piotr nigdy nie występował na tej pozycji i moim zdaniem nie ma do tego fizycznych predyspozycji, tak jednak
był ustawiany przez trenera Kacprzaka. Po meczu w Strykowie wiem już kto będzie grał na tej pozycji w kolejnych meczach.
Wspomnieć muszę jeszcze o tym, że martwi mnie trochę atmosfera w drużynie. Chłopcy kłócą się między sobą na
boisku, zamiast się wzajemnie wspierać wytykają sobie błędy, widać, że są podziały w drużynie. Nie widać lidera w lini obronnej, kogoś kto potrafiłby krzyknąć, ustawić
zawodników tak, aby cały czas była pełna asekuracja w defensywie. Zmienić trzeba będzie również mentalność piłkarzy.
Chłopcy spóźniają się na wyjazdy - przed wyjazdem do Strykowa do końca nie wiadomo kto przyjdzie, a kto nie przyjdzie
na miejsce zbiórki, nie przychodzą na treningi - wczoraj miałem do dyspozycji trzech piłkarzy. To nie jest
sport amatorski ale taka "amatorszczyzna". Czeka mnie więc dużo pracy, myślę jednak, że uda mi się znaleźć z
piłkarzami wspólny język.
Który z zawodników obecnego składu PTC zrobił na Panu najlepsze wrażenie ?
Jest jeszcze trochę za wcześnie na oceny poszczególnych piłkarzy, nie znam w końcu przecież nawet imion
wszystkich zawodników. Nie ulega jednak wątpliwości, że w drużynie są indywidualności. Bardzo dobry jest
bramkarz PTC - Kamil Adamek - szkoda tylko, że niemowa :). Pozytywne wrażenie robi też obrońca
Rafał Ignatowicz - murowany kandydat na "szefa defensywy". Zwrócił moją uwagę, również lewonożny
napastnik, taki niewysoki blondynek dysponujący silnym uderzeniem (Łukasz Pintera).
O pozostałych więcej będę wiedział po meczu sparingowym, który planujemy rozegrać korzystając z przerwy
w rozgrywkach w najbliższy weekend. Mam nadzieję, że kierownik drużyny znajdzie odpowiedniego sparingpartnera.
Muszę również usiąść z kapitanem drużyny, porozmawiać i dokładnie poznać poszczególnych zawodników. Na dzień dzisiejszy
wszyscy palą się do gry i to jest ten pozytyw, który pozwala mi optymistycznie patrzeć w przyszłość.
Z reguły, gdy do drużyny przychodzi trener z ambicjami "ciągnie za sobą" zawodników, z którymi
pracował wcześniej w innych klubach. Jak wygląda to w przypadku trenera Charbickiego, czy przewiduje
Pan wzmocnienie składu zawodnikami, z którymi pracował Pan w Starcie, Orle itd. ?
Myślę, że skład osobowy jakim dysponuje w tej chwili PTC nie jest zły. Szwankuje przede wszystkim ustawienie drużyny.
Po ostatnich meczach rundy jesiennej będę wiedział, na jaką pozycję trzeba będzie szukać zawodnika spoza
aktualnego szerokiego składu PTC - mówiąc szeroki skład mam na myśli również wychowanków PTC grających
w tej chwili w innych klubach. Wtedy razem z działaczami podejmiemy decyzję, kto w przerwie zimowej mógłby ewentualnie zasilić
zespół. Piłkarze, którzy przyjdą do klubu muszą być bezdyskusyjnie wzmocnieniem -
nie ma mowy o tym aby do PTC przychodzili "przeciętniacy". Pracując przez lata z drużynami w okręgu łódzkim
dysponuję "grubym notesem z nazwiskami" piłkarzy i wiem doskonale, kto będzie dla drużyny wzmocnieniem, a kto nie.
Czego życzyć nowemu trenerowi "fioletowych" ?
Wytrwałości w pracy i realizacji wszystkich celów jakie sobie postawiłem obejmując PTC.
Życzę więc wytrwałości i sukcesów z PTC. Miejmy nadzieję, że będziemy mieli wspólne powody do
świętowania. Dziękuję za rozmowę.
|